Dokonalem w 6 miesiecy

Jak wygladal zwykly dzien w obozie kierowanym przez Morela (byl wowczas komendantem w obozie w Swietochlowicach) opisal John Sack w swojej ksiazce „Oko za oko”. Oto jeden z takich dni:
- Bylem w Oswiecimiu - oswiadczyl Szlomo (Salomon Morel – MR) oklamujac wiezniow - Bylem w Oswiecimiu przez dlugie 6 lat i przysieglem sobie, ze jesli stad wyjde zaplace wam. - Odrzucil gumowa palke, ktora wczesniej bil wiezniow, zlapal za noge drewnianego taboretu i sciskajac go w piesci jal walic Niemca po glowie.
Przez wiele wieczorow sie to powtarzalo. Zabitych „brygada wniebowstapienia” wynosila do trupiarni i posypywala chlorkiem wapna. Uwiezionych ciagle przybywalo. Morel zdal sobie sprawe, ze z pomoca swoich podwladnych nie bedzie w stanie zniszczyc wszystkich. Wpadl na nowy pomysl. Zaprosil dwudziestu pracownikow Urzedu Bezpieczenstwa i kilka uleglych dziewczat, w tym swoja kochanke Lole (komendanta wiezienia w Gliwicach) na wielka zabawe i choc bylo to w piatek wieczorem, czyli na poczatku Szabasu, podal kielbaski i caly gasior wodki, ktora wypili, poczym zaczela sie zabawa w obozie.
- Ty, duzy - krzyknal Szlomo do wysokiego blondyna - Kladz sie tutaj! Dlugi - do innego wysokiego Niemca - Kladz sie obok niego.
Tak ulozyl trzech, a nastepnie na nich trzech w poprzek itd., az powstala wysoka na wyciagniecie reki kostka z ludzi. W porzadku - oswiadczyl Szlomo i jego goscie zaczeli wywijac palkami, walac nimi w ten szescian. Gdy sie zmeczyli, goscie odeszli, a Morel patrzyl na to zmasakrowane klebowisko usmiechem, jak muszugene (pomyleniec). To slowo bylo jego pseudonimem u zydowskich „partyzantow”. Takie zabawy powtarzaly sie jeszcze wielokrotnie. Wreszcie Morel oswiadczyl: „Tego, czego Niemcy w Oswiecimiu nie potrafili zrobic w szesc lat, ja dokonalem w Swietochlowicach w szesc miesiecy”.


Replies: 0

  1. There are currently no no comments.



Syndicate (Atom)

Who